
Śląsk Wrocław poinformował, że nie zamierza dłużej tolerować atakujących go wypowiedzi ze strony prezesa Wisły Kraków Jarosława Królewskiego. Klub wydał oświadczenie, w którym zapowiada podjęcie kroków prawnych.
Śląsk Wrocław pozwie Jarosława Królewskiego
Konflikt na linii Śląsk Wrocław – Wisła Kraków eskalował w marcu tego roku, po tym jak Wisła – chcąc wymusić na Śląsku zmianę decyzji o nieprzyjęciu zorganizowanej grupy jej kibiców – nie przyjechała na mecz do Wrocławia. Sytuacja była kuriozalna i mimo próby mediacji podjętej przez PZPN, żadna ze stron nie ustąpiła.
Efekt? Tzw. mecz widmo, na który wyszła tylko jedna drużyna, a po upływie regulaminowego czasu gry na pojawienie się zespołu gości, sędzia Tomasz Kwiatkowski „mecz” zakończył. Skończyło się na walkowerze na korzyść Śląska, ale też rekordowej karze finansowej dla WKS-u – 1 mln zł – od której Wrocławianie wciąż się odwołują. Odwołanie Wisły dotyczące walkowera zostało odrzucone.
Prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski od początku tej afery nie gryzie się w język, nazywając Śląsk Wrocław patologiczną organizacją, a jej prezesa Remigiusza Jezierskiego i innych pracowników WKS-u kłamcami. Epitetów w jego wypowiedziach oraz szpilek wbijanych Śląskowi jest oczywiście znacznie więcej.
Królewski konsekwentnie od kilku miesięcy negatywnie wypowiada się o Śląsku Wrocław. Ostatnio zarzucił WKS-owi działanie „niemoralne”, jakim w jego mniemaniu było… zrobienie zimowych transferów, które pomogły klubowi w sportowym awansie do PKO Ekstraklasy. Oczywiście w tle cały czas jest finansowe klubu przez Gminę i Miasto Wrocław.
Czarę goryczy najprawdopodobniej przelały słowa o „absolutnie zdegenerowanym, absolutnie infantylnym, jeśli chodzi o zarządzanie i opóźnionym intelektualnie Śląsku Wrocław”.
Leave a Reply