Przed Dannym Franco pierwsze wyzwanie poza Izraelem. O jego warsztat, charakter i to, czego możemy spodziewać się po jego pracy we Wrocławiu, zapytaliśmy innego izraelskiego szkoleniowca – doskonale znanego wrocławskim kibicom Muliego Katzurina.

Izraelski trener dwukrotnie prowadził WKS – w sezonach 1999/2000 oraz 2003/2004. W tym czasie sięgnął z naszym klubem m.in. po mistrzostwo Polski, Puchar Polski i Superpuchar Polski. Prowadził również reprezentację Polski podczas EuroBasketu 2009, a przez lata należał do grona najbardziej cenionych szkoleniowców izraelskiej koszykówki. Trudno więc o lepszego rozmówcę, by opowiedział o nowym trenerze Trójkolorowych.
W rozmowie Muli Katzurin opowiedział nam o pozycji Danny’ego Franco w izraelskiej koszykówce, jego filozofii pracy, podejściu do zawodników oraz o tym, czego kibice mogą spodziewać się po jego pracy we Wrocławiu.
Trenerze, Koszykarski Śląsk Wrocław niedawno podpisał kontrakt z trenerem Dannym Franco. Zna Pan presję panującą we Wrocławiu lepiej niż ktokolwiek inny. Czy uważa Pan, że Danny ma odpowiedni charakter, aby poradzić sobie z dużymi oczekiwaniami kibiców?
„Wiem, jaka presja panuje we Wrocławiu. Znam ją bardzo dobrze. Jednak Danny jest bardzo doświadczonym trenerem. Prowadził w Izraelu zespoły, w których oczekiwania były ogromne – między innymi Jerozolimę, z którą zdobył mistrzostwo, a także Hapoel Tel Awiw. To bardzo wymagające kluby.
Dlatego uważam, że jest w stanie poradzić sobie z presją. Pytanie brzmi tylko, czy będzie miał w zespole wystarczającą jakość. Nie znam obecnego składu drużyny, ale to coś, o czym prawdopodobnie wiecie więcej ode mnie.”
Doskonale zna Pan izraelski rynek koszykarski. Jaka jest reputacja Danny’ego Franco w Izraelu? Jak jest tam postrzegany jako trener?

„Danny jest jednym z ajlepszych trenerów w Izraelu. Kiedy zaczynał swoją karierę, osiągał bardzo dobre wyniki z mniejszymi zespołami. Notował świetne rezultaty, zdecydowanie lepsze, niż ktokolwiek się po nim spodziewał.
Z biegiem lat stał się trenerem z najwyższej półki i zaczął otrzymywać oferty pracy w najlepszych klubach – takich jak Jerozolima, Hapoel Tel Awiw czy Hapoel Holon. W większości przypadków radził sobie bardzo dobrze i osiągał sukcesy.
Myślę, że jako trener doskonale wie, jak się dostosować. Jest bardzo pracowity, potrafi budować zespół i tworzyć odpowiednią atmosferę. Uważam, że spodoba wam się to, co zobaczycie, ponieważ Danny daje drużynie sto procent. Pracuje z zespołem praktycznie przez całą dobę i bardzo chce odnieść sukces.”
Pańskie zespoły rywalizowały z drużynami prowadzonymi przez Danny’ego Franco w izraelskiej lidze, dlatego zna Pan jego filozofię koszykówki, a także specyfikę Śląska Wrocław. W jaki sposób jego styl pracy i charakter mogą pomóc naszemu klubowi? Co może wnieść do naszego stylu gry i do całej organizacji?
“Tak jak wspomniałem wcześniej, Danny jest bardzo doświadczonym trenerem, dlatego wie, jak pracować z organizacjami. Muszę jednak zaznaczyć, że to pierwszy raz, kiedy wyjeżdża poza Izrael. To coś, do czego będzie musiał się dostosować.
Z mojego doświadczenia wiem, że izraelska i polska mentalność nie są takie same, ale Danny jest inteligentnym człowiekiem i szybko się tego nauczy. Doskonale rozumie, czego organizacja od niego oczekuje.
Jeśli chodzi o styl gry, lubi bardzo szybką koszykówkę – opartą na tempie i szybkich przejściach do ataku. Myślę, że jest trenerem bardzo dobrze odnajdującym się we współczesnej koszykówce, która stawia na grę w tranzycji i zdobywanie dużej liczby punktów. Jednocześnie dużą wagę przykłada do obrony. Bardzo dobrze zna tę grę.

Uważam jednak, że nie chodzi tylko o jego filozofię, ale również o skład zespołu. Można mieć świetną koncepcję gry, ale jeśli zawodnicy nie pasują do tej filozofii, trzeba się dostosować. To będzie coś, czego Danny będzie musiał się nauczyć i z czym będzie musiał sobie poradzić.
Najważniejsza będzie cierpliwość – potrzebuje jej zarówno on, jak i wszyscy wokół zespołu. Wierzę, że ostatecznie wszyscy będą z tego wyboru zadowoleni.”
Trener Franco całą swoją dotychczasową karierę spędził w Izraelu i po raz pierwszy będzie prowadził drużynę poza granicami kraju. Bardzo dobrze zna Pan polską ligę. Jakie będzie największe wyzwanie dla niego w PLK i jakiej rady udzieliłby mu Pan na początku tej przygody?
“Tak jak wspominałem wcześniej, to pierwszy raz, kiedy Danny opuszcza Izrael, i na pewno jest bardzo zmotywowany, aby zrobić kolejny krok w swojej karierze – tym razem w europejskiej koszykówce. Dlatego Wrocław powinien być dla niego drzwiami do wykonania dużego kroku naprzód.
Myślę, że musi poznać polską mentalność, zrozumieć sposób myślenia polskich zawodników, a także lepiej poznać organizację i jej filozofię działania.
Nie chciałbym jednak udzielać nikomu rad, ponieważ każdy trener jest inny. Nawet ja sam nie jestem takim samym trenerem jak Danny. Danny jest inny ode mnie. Każdy ma własny styl i własne podejście. I właśnie to sprawia, że koszykówka jest tak interesująca – mamy wiele pomysłów, opinii, różnych trenerów i różnych zawodników.
Mam nadzieję i wierzę, że Danny odniesie sukces we Wrocławiu. Życzę jemu, a także oczywiście Śląskowi Wrocław – klubowi, który zawsze będzie w moim sercu – wszystkiego najlepszego.”
Leave a Reply