Czas wrócić do gry w PKO BP Ekstraklasie na Tarczyński Arenie Wrocław. Już w niedzielę o godz. 17:30 Śląsk Wrocław podejmie Raków Częstochowa. Głos przed tym starciem zabrał trener Wojskowych – Ante Simundza.
O SYTUACJI KADROWEJ:
Wszyscy są gotowi i to jest bardzo dobra informacja.

O SZEROKOŚCI KADRY I ZMIANACH W OSTATNIM MECZU:
Po analizach zauważyliśmy, że rzeczywiście zaczęliśmy grać inaczej, kiedy przeprowadziliśmy zmiany – w szczególności kiedy strzeliliśmy gola na 1:1. Chcieliśmy jak najszybciej zdobyć bramkę, żeby znowu wyjść na prowadzenie. Dlatego powiedziałem po meczu, że zmiany nie przyniosły tego, czego oczekiwałem. Musimy pamiętać, że mamy kilku nowych zawodników, którzy muszą się zaadaptować do drużyny, klubu, Ekstraklasy i życia w mieście. Ten proces jest inny dla każdego. To nie wymówka – takie są fakty.
O DYSPOZYCJI MALALY’ EGO DEMBELE:
Malaly złapał kontuzję podczas przygotowań. Nie było go tydzień, może nieco dłużej. U niego pewnie to dojście do siebie na sto procent potrwa nieco dłużej.
O WYBORZE PIERWSZEGO BRAMKARZA:
Media zawsze będą mówić. Jak powiedziałem, na pierwszy mecz wybrałem Szromnika, który zaprezentował się dobrze.
O DYSPOZYCJI FIZYCZNEJ W MECZU Z GÓRNIKIEM I RÓŻNICY WZGLĘDEM PUCHARÓWICZÓW:
Tak może być. Przed startem Ekstraklasy mówiłem, że musimy zaadaptować się do wymagań i jakości tej ligi. Wielu zawodników po meczu w Zabrzu na pewno zrozumiała, jak trudna jest ta liga. Wierzę jednak, że sprostamy temu wyzwaniu.

O RAKOWIE CZĘSTOCHOWA:
Spodziewamy się, że rywale będą bardzo zmotywowani. Przyjeżdżają jako wielki klub, który gra w Europie. Gramy jednak w domu. Oczywiście chcemy być na jak najwyższym możliwym poziomie.
O OGLĄDANIU MECZU RAKOWA W PUCHARACH:
Widziałem to spotkanie. To bardzo zorganizowany zespół, który jakościowo wygląda dobrze. Oglądałem wszystkie mecze tego zespołu w tym sezonie. W pierwszym meczu mieli trochę szczęścia, ale jemu czasem trzeba trochę pomóc. W rewanżu pokazali, że zasługują, aby dalej grać w europejskich pucharach.
O NOWYCH ZAWODNIKACH:
Kiedy sprawdzaliśmy ich, wszyscy pokazywali jakość, której chcieliśmy. Jak powiedziałem wcześniej, adaptacja jest procesem, który może być krótszy lub dłuższy. Wierzę, że nowi zawodnicy w każdym meczu będą pokazywać coraz większą jakość i umiejętności, których potrzebujemy.
O PLANIE NA MECZ I PRZEMYŚLENIACH CO DO SKŁADU:
Zawsze chcemy wygrać, nieważne z kim. Zmiany w składzie zawsze są możliwe w zależności od dyspozycji na treningach. Trenujemy po to, aby grać. Do wyniku 1:1 w Zabrzu osiągaliśmy to, co chcieliśmy osiągnąć. Musimy jednak popracować nad skutecznością.
O RÓŻNICY W RAKOWIE BEZ MARKA PAPSZUNA:

Ten zespół nie zmienił się bardzo od poprzedniego sezonu. Mają tę samą mentalność i założenia. Oczywiście zmienili kilku zawodników, uzupełnili zespół profilami piłkarzy, których potrzebowali.
O IRODOTOSIE CHRISTODOULOU:
Dla mnie był na dobrym poziomie, ale oczywiście zawsze może być lepszy. Nie możemy zapominać o Mariuszu Malcu, który cały czas na niego naciska. Uważam, że mamy dwóch lewych półstoperów na odpowiednim poziomie. Po jednym meczu trudno powiedzieć, czy Irodotos stanie się szybko tak ważną postacią w drużynie jak Lamine Ba. Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja.

O ANALIZIE MENTALNOŚCI NOWYCH PIŁKARZY I ICH AKLIMATYZACJI:
Trudno ocenić, ile każdy zawodnik potrzebuje na aklimatyzację w danym miejscu. Przede wszystkim jest dużo zewnętrznych czynników, z którymi piłkarz musi poradzić sobie sam. Wszyscy zawodnicy są profesjonalistami i wiedzą, czemu są w tym zespole. Każdy ze sztabu rozmawia z nowymi zawodnikami, liczymy, że ten czas adaptacji się jak najbardziej skróci. Najważniejsze jest to, jak piłkarz sam odnajdzie się w nowym środowisku.
O REGULARNEJ GRZE NOWYCH ZAWODNIKÓW W POPRZEDNIM SEZONIE:

Zawsze dobrze, że przychodzą zawodnicy, którzy wcześniej dużo grali. Występowali jednak w innym systemie, innej lidze. Tylko Tomasiewicz grał w poprzednim sezonie w Ekstraklasie. Inni muszą się przyzwyczaić do tych rozgrywek. Regularne występy jednak na pewno pomogą w adaptacji.
Leave a Reply