W pierwszomajowy wieczór zobaczyliśmy kolejne wielkie zwycięstwo Śląska Wrocław! WKS pokonał na wyjeździe Górnika Łęczna aż 4:0. Tuż po przerwie na listę strzelców wpisał się Yehor Matsenko, który po zakończeniu meczu skomentował występ swojej drużyny.
Yehor Matsenko: Myślę, że ta moja bramka pomogła ustalić rezultat spotkania. Wiedzieliśmy, że po przerwie rywale będą chcieli ruszyć na nas mocno. Dla nas było bardzo ważne, żeby utrzymać wynik i po prostu robić swoje. Cieszę się, że pomogłem drużynie tym golem.
Na początku przeciwnicy mieli kilka sytuacji, więc ważne było, żeby je wybronić. Później narzuciliśmy swój styl. Pan Banaszak wykorzystał moment, była ręka, a potem rzut karny. Przemek wytrzymał presję. Wiadomo, że wrócił do miejsca, w którym grał w poprzednim sezonie. Wielki szacunek dla niego. Dobrze, że doszliśmy do takiego poziomu, że umiemy wykorzystać swoje sytuacje. To jest bardzo istotne i to cały czas powtarza nam trener.
Myślę, że wykorzystaliśmy maksymalnie te akcje, które mieliśmy. Robimy swoje i idziemy dalej. Dla nas najważniejsze jest, aby krok po kroku przede wszystkim progresować jako piłkarze. Co będzie dalej, życie nam pokaże.
Trener cały czas nam powtarza, że presja to przywilej – ona motywuje nas do codziennej pracy. Przede wszystkim patrzymy na swoją grę. Skupiamy się na sobie. W końcu pokazujemy, na co nas stać. Mamy świetny zespół i sztab. Pracujemy dalej. Najważniejsze, żeby z dnia na dzień stawać się lepszym.
Leave a Reply