Vadis Odjidja-Ofoe Od Wyśmiewanego Piłkarza do Legendy Ekstraklasy

 

„Ekscytacja zawodnikiem, który przychodzi z Championship z nadwagą i od razu gra? Ludzie naprawdę cieszyli się z piłkarza tylko dlatego, że był gruby?” Takie opinie można było usłyszeć, gdy Vadis Odjidja-Ofoe po raz pierwszy trafił do Legii Warszawa. Belgijski pomocnik od samego początku spotkał się z ogromną falą krytyki, a wielu uważało, że jego najlepsze lata ma już za sobą.

 

Kiedy Odjidja-Ofoe pojawił się w Warszawie, rzeczywiście miał kilka kilogramów nadwagi i opinię piłkarza o ogromnym talencie, który nigdy nie wykorzystał w pełni swojego potencjału. Zarówno w Belgii, jak i w Anglii, gdzie występował wcześniej, wielu kibiców było zaskoczonych jego przeprowadzką do Polski. Dla wielu był to znak, że jego kariera wyraźnie wyhamowała.

 

Także w Legii nie brakowało wątpliwości. Prezes Bogusław Leśnodorski miał zapytać dyrektora sportowego Michała Żewłakowa, czy na pewno jest przekonany do tego transferu. Vadis nie przypominał zawodnika z Premier League. Jego wygląd budził obawy, czy będzie w stanie rywalizować na najwyższym poziomie.

 

Okoliczności transferu sprawiały, że klub potrzebował wzmocnienia bardziej niż kiedykolwiek. Z Legii odszedł Ariel Borysiuk, a Michał Masłowski nie spełnił oczekiwań i został wypożyczony. To trener Besnik Hasi nalegał na sprowadzenie rodaka, a ostatecznie Belg otrzymał najwyższy kontrakt w Ekstraklasie, wart ponad 500 tysięcy euro rocznie.

 

Choć podpisał dwuletnią umowę, obie strony miały wspólny plan. Vadis chciał odbudować swoją pozycję w ciągu jednego sezonu, a następnie wywalczyć transfer do mocniejszej ligi. Legia liczyła natomiast, że sprzeda go z zyskiem. Było to porozumienie korzystne dla obu stron.

 

Pierwsze tygodnie nie dawały jednak powodów do optymizmu. Media częściej pisały o jego wadze niż o umiejętnościach piłkarskich, a kibice regularnie żartowali z jego sylwetki. Mimo że przedstawiciele klubu twierdzili, iż miał jedynie niewielką nadwagę, temat ten zdominował dyskusję wokół jego transferu.

 

Decyzja o opuszczeniu Norwich City i przeprowadzce do Warszawy nie była łatwa. Belg zrezygnował z wyższych zarobków w Anglii, ponieważ chciał przede wszystkim regularnie grać i odbudować karierę. Pobyt na Wyspach nie spełnił jego oczekiwań – zarówno w Norwich, jak i podczas wypożyczenia do Rotherham United występował znacznie rzadziej, niż się spodziewano.

 

Ten nieudany okres przyćmił jego wcześniejsze sukcesy. Przed wyjazdem do Anglii Vadis rozegrał ponad 180 spotkań w belgijskiej ekstraklasie i regularnie otrzymywał powołania do reprezentacji Belgii, gdzie dzielił szatnię z Edenem Hazardem, Romelu Lukaku oraz Axelem Witselem. Przez lata uchodził za jeden z największych talentów belgijskiego futbolu.

 

Początkowe występy w Legii nie uciszyły krytyków. Vadis miał problemy z odnalezieniem odpowiedniego rytmu gry, brakowało mu dynamiki i często sprawiał wrażenie zmęczonego. Wielu kibiców uznało, że klub popełnił kosztowny błąd.

 

Przełom nastąpił po odejściu Besnika Hasiego i objęciu zespołu przez świętej pamięci Jacka Magierę. Pod wodzą nowego szkoleniowca Belg stopniowo odzyskiwał pewność siebie oraz wysoką formę. Z meczu na mecz prezentował się coraz lepiej, aż w końcu stał się liderem drużyny.

 

Wraz z upływem sezonu Odjidja-Ofoe wyrósł na zdecydowanie najlepszego piłkarza Ekstraklasy. Jego przegląd pola, technika, spokój przy piłce oraz kreatywność sprawiały, że wyraźnie przewyższał poziom ligi. Niejednokrotnie wyglądał jak zawodnik, który spokojnie mógłby występować w jednej z najmocniejszych lig Europy.

 

Jego klasa była widoczna również w Lidze Mistrzów UEFA. Legia awansowała do fazy grupowej po raz pierwszy od ponad dwóch dekad, a Vadis miał okazję występować na legendarnych stadionach, takich jak Santiago Bernabéu, Signal Iduna Park czy Estádio José Alvalade. Zdobył także bramkę przeciwko Realowi Madryt i odegrał ważną rolę w pamiętnym remisie 3:3 z hiszpańskim gigantem.

 

Na krajowym podwórku poprowadził Legię do mistrzostwa Polski i został uznany zarówno za najlepszego pomocnika, jak i najlepszego piłkarza całego sezonu Ekstraklasy. Rozgrywki zakończył z dorobkiem 42 występów, pięciu goli oraz czternastu asyst.

 

Po zakończeniu sezonu obie strony dotrzymały wcześniejszych ustaleń. Vadis odbudował swoją markę i przeniósł się do Olympiakosu za około 2,5 miliona euro, dzięki czemu Legia zarobiła na jego transferze już po jednym sezonie.

 

Choć jego przygoda z polską piłką trwała zaledwie rok, Vadis Odjidja-Ofoe na stałe zapisał się w historii Ekstraklasy. Do dziś jest uznawany za jednego z najlepszych zagranicznych piłkarzy, jacy kiedykolwiek występowali w Polsce. Nawet po dziesięciu latach Legia Warszawa, a także cała Ekstraklasa, wciąż czekają na zawodnika, który w podobny sposób zdominuje ligowe rozgrywki.

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*